Maria M.

Przez ostatnie półtora miesiąca bardzo dużo się o sobie dowiedziałam, obserwacja weszła mi w nawyk jak mycie zębów Niedawno rozpoczęłam 3 kartę, byłam na warsztatach o niepłodności bezwzględnej, gdzie jako totalna świeżynka z wiedzą o niej na poziomie 1% naprawdę sporo się dowiedziałam i udało mi się  zinterpretować kartę, która się wyświetlała.

W każdym cyklu mniej więcej w połowie chodzę na konsultacje do Kasi. Na kolejnych chce zinterpretować wszystkie moje dotychczasowe karty. Myślę że całkiem dobrze sobie radzę, bardziej rozumiem siebie i nie panikuje (nawet gdy teraz  magicznie wydłużył mi się troszkę cykl. Wiem że to dzięki wiedzy, którą zdobyłam na temat tego, jak lepiej dbać o siebie i o swój cykl – bo faktycznie wprowadziłam w życie to aby więcej spać, lepiej jeść – ale tak naprawdę skupiać się na tym, pić więcej wody oraz zadbałam o swój odpoczynek, staram się szybko odstresowywać i odbodzcowywać i mniej żyć na autopilocie. I słuchaj z 26/27 dni (z dużą ilością PMS, brakiem apetytu, ciągłym przebudzaniem się w nocy i wieloma innymi dziwnymi objawami) wróciłam do mojego tradycyjnego cyklu 30 dni i nastąpił spokój. Nawet okres nie byl obfity, prawie nie czułam bólu, tylko troszkę plecy, lepiej śpię, lepiej wyglądam i ogólnie się czuję. Nawet mimo tego że to bardzo intensywny czas. Dziękuję za ogromną dawkę wiedzy i za waszą pomoc